This entry was posted on środa, Październik 28th, 2009 at 11:57 and is filed under Opowiadania erotyczne. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. Both comments and pings are currently closed.
Witam,
Długo myślałam nad tym czy umieścić to opowiadanie w serwisie. Nigdy nie umiałam pisać opowiadań, wypracowań, referatów itd… Starałam sie aby tekst był napisany w miarę poprawnie stylistycznie. Czy sie udało?? nie wiem- oceńcie sami. Prosze jednak abyscie potraktowali mnie ulgowo;)
Moje wesele.
Witam, mam na imię Natalia i mam 26 lat. Chciałabym wam opowiedzieć niesamowitą historię, która wydarzyła się w sierpniu 2008 r. podczas mojego wesela. Ślub wzięłam z facetem, z którym byłam juz od 4 lat.
Mój mąż jest cudownym facetem, który troszczy i opiekuje się mną. Prawdziwy przyjaciel. Gdy go poznałam zakochałam się w nim szybko. Mimo iż byłam dziewicą to zdecydowałam się na ten pierwszy raz właśnie z nim zaledwie po 3 miesiącach znajomości. Początki i wprowadzanie w świat sexu były cudowne. Później już emocje, pożądanie pomału opadało.
Zaczęłam myśleć jakby to było z innymi. Czasem wieczorami zamykałam się w łazience i podczas kąpieli bawiłam się swoim ciałem wyobrażając sobie innego- nie miałam konkretnej osoby na myśli. W moich marzeniach był to wysoki opalony i dobrze zbudowany mężczyzna z dużym sprzętem. Wielkość a mojego męża to 16 cm, tak wiec myślałam o minimum 20cm.
Kocham swojego męża, wtedy jeszcze chłopaka i nigdy bym go nie zdradziła. Gdy poprosił mnie o rękę na wigilii byłam wniebowzięta.
Datę ślubu ustaliliśmy na sierpień przyszłego roku. No i zaczął się wariacki okres przygotowań. Wtedy poznałam świadka mojego męża, Andrzeja. Był w wieku mojego Krzysia (męża) i był, a w zasadzie jest to jeden z najprzystojniejszych mężczyzn, których poznałam. Wysoki, dobrze zbudowany, opalony, czyli taki, jakiego sobie wyobrażałam w wannie. Od poznania Andrzeja czasami znów zamykałam Sie w łazience i zabawiałam sie ze sobą wyobrażając sobie, ze się z nim kocham. Marzyłam o tym, aby zobaczyć jego sprzęt. Specjalnie zakupiony wibrator imitował członka Andrzeja.
Nadszedł dzień ślubu i wesela. Nerwy oczywiście niesamowite. Mała pomyłka w przysiędze w kościele jeszcze bardziej mnie zdenerwowały. Postanowiłam się dziś mocno zabawić. Zazwyczaj nie pije dużo, 2-3 lampki wina. W tę noc postanowiłam wypić trochę więcej. Nie, aby się upić lecz aby mieć dobry humorek. Wesele mijało dość szybko. Dużo piłam i dużo tańczyłam- jak to na weselach ze starszymi wujkami, kuzynami, mężem. Podczas jednego z tańców z mężem zostałam odbita przez Andrzeja. Ależ on pachniał:) a alkohol robił swoje, nabierałam coraz większej ochoty na sex z nim. Po tańcu podeszłam do orkiestry i poprosiłam o jakiś średnio wolny kawałek. Andrzejowi powiedziałam, ze ten taniec też rezerwuję dla niego. Było już dość późno, połowa gości juz wyszła, a pozostali ledwo zipieli.
Gdy zaczęliśmy tańczyć zaczęłam swoją grę, muskałam go dłońmi po biodrach, ramieniu, a gdy on był odwrócony tyłem do ściany głaskałam go po umięśnionym tyłeczku. Wiłam się i w pewnym momencie kolanem musnęłam jego członka, który był naprężony. Z tego, co wyczułam musiał być on ogromny. Dolna cześć naszych ciał przywarła do siebie, więc czułam go doskonale na mojej muszelce. Andrzej patrzył mi w oczy. Niestety, a może i stety piosenka sie skończyła. Zaczęłam rozglądać się za mężem.
Znalazłam go po kilku minutach na dworze, stał i obściskiwał się z Anią- Żoną Andrzeja. Spojrzałam na nich i dziwnie sie poczułam. Powinnam chyba zrobić mu awanturę, a ja podniecona ich widokiem i tańcem z Andrzejem postanowiłam im nie przerywać. Pomyślałam, a niech tam. Raz sie żyje. Skoro on może…
Wróciłam do stołu i wyciągnęłam komórkę. Wystukałam w komórce: „za 5 minut w pokoju nr 5- pragnę Cię!!”, wyślij Andrzej. Po czym szybko wyszłam z Sali słysząc dźwięk przychodzącego smsa w komórce Andrzeja.
Udałam sie na piętro do pokoju nr 5. Zapaliłam światło i szybko rozścieliłam łóżko. Przyćmiłam maksymalnie światło i stanęłam za drzwiami. Czas mijał długo, zniecierpliwiona rozgrzewałam się dotykając swoich piersi i muszelki prze ubranie. Bałam się, ze nie przyjdzie, że pokaże smsa Krzyskowi, że będzie wstyd.
Drzwi lekko się uchyliły, wszedł on, widziałam jego sylwetkę i czułam jego zapach. Zamknęłam za nim drzwi i natychmiast go pocałowałam. To był długi i namiętny pocałunek. Powtórzyłam treść smsa: „pragnę Cię”. On nie odpowiedział i znów mnie pocałował, a jego ręce błądziły po moim ciele zatrzymując się na tyłeczku. Trzymając mnie za tyłeczek podniósł mnie do góry tak, że objęłam go nogami. Położył mnie na łóżku i całując mnie przez suknie zszedł do majteczek. Popieścił mnie troszkę języczkiem przez majteczki, po czym zdjął je. Jego oczom ukazała się moja wydepilowana, mokra i czerwona z pożądania muszelka. Zaczął mnie delikatnie muskać języczkiem. Robił to niesamowicie wolno i delikatnie. Wiedziałam, że długo nie wytrzymam. Zaczął wspomagać Sie paluszkami.
Najpierw jeden, potem dwa, trzy. Byłam mocno podniecona tak wiec rozluźniona. Po krótkiej chwili eksplodowałam, to był jeden z największych orgazmów, jaki miałam w życiu. Tak silny, że aż Andrzej przerwał i szybko zakrył moją buzię abym nie krzyczała. Opadłam z rozkoszy, ale wiedziałam i nie chciałam, aby to był koniec. Usiadłam na rogu łóżka a Andrzej stanął przede mną. Rozpinałam mu guziki i pasek u spodni. Miał niebieskie slipy, pod którymi musiał być potwór!. Dotykałam go tak przez slipki wyobrażałam go sobie. Pomału zdjęłam jego slipy i………… O zgrozo!!!
Ja marzyłam o 20cm a jego pałka musiała mieć, co najmniej 25cm i była bardzo gruba. Bałam się, że to „coś” nie zmieści mi sie do cipki. Wodziłam dłonią po jego członku, pocałowałam a potem polizałam czubek. A gdy go wzięłam do buzi to sie rozśmiałam. Spytał, dlaczego sie śmieje?? Odpowiedziałam, że Krzyśka biorę prawie całego do buzi a tu nawet połowa nie weszła. Robiłam mu laskę wolno i delikatnie, aby nie wystrzelił, bo musze go mieć w sobie. Powiedziałam: bierz mnie!! Położyłam sie na plecach i podwinęłam nogi tak, aby Andrzej miał łatwy dostęp we mnie. Włożył główkę bardzo delikatnie we mnie a potem równie delikatnie pozostała część a. Czułam niesamowitą przyjemność. Czułam jak mnie demoluje, jak dotyka każdej ścianki. Tego sie nie da opisać. Kilka ruchów było delikatnych tzw. zapoznawczych. Potem zmieniło sie to w mocne rżnięcie nie dbałam o to, ze ktoś może mnie słyszeć. Miałam to gdzieś. Takiej rozkoszy nie przeżyłam nigdy. Orgazm pojawił sie natychmiast. Odleciałam. Zamknęłam oczy a Andrzej posuwał mnie delikatnie, najwyraźniej chciał dłużej sie ze mną kochać. Zamroczona i z zamkniętymi oczami poczułam usta na moich ustach. Odwzajemniłam pocałunek. Po chwili doszło do mnie. Przecież Andrzej mnie pieprzy i to nie mogą być jego usta. Co do cholery?? Otworzyłam oczy i zobaczyłam nad sobą uśmiechniętą twarz Ani, a za nią mojego Krzysia, który posuwał Anię od tyłu. Ania znów mnie pocałowała. Całowałyśmy sie namiętnie a chłopaki nas posuwali. Nasze dziewczęce dłonie wędrowały po naszych piersiach. Zdjęłam bluzkę Ani i ujrzałam i dotknęłam jej piersi. Nigdy czegoś takiego nie czułam. Niesamowita pałka mnie dmucha, a piersi mam pieszczone przez kobietę.
Nie patrzyłam nawet na Krzyska, wiedziałam, ze jest mu dobrze. Po chwili Ania mnie zaskoczyła i powiedziała: chcę kanapkę. Na początku nie widziałam o co chodzi. Pomyślałam, że może lubi jeść podczas sexu. Oj myliłam się;)
Andrzej wyszedł ze mnie i położył sie na łóżku na plecach, Ania pozbyła się sie resztek swojego ubrania i usiadła nabijając sie cipką na palkę Andrzeja.
Mój mąż podszedł do mnie i pocałował mnie mówiąc „kocham cię”. Tez cię kocham odpowiedziałam.
Krzyś kucnął na łóżku i starał się wbić swoja 16tka w tyłek Ani. Udało mu się za 3 razem. Po raz pierwszy widziałam, jak 2 facetów posuwa jedną dziewczynę. Ania krzyczała z rozkoszy. Zapewne większą rozkosz dawał jej Andrzej, ale cicho sza;)
Andrzej zakomunikował, ze dochodzi. Ania wstała i omal nie zepchnęła Krzysia z łóżka. Kazała mi abym dokończyła Ustami, a sama zaczęła robić loda Krzysiowi.
Andrzej eksplodował. Prawie cały ładunek wylądował w mojej buzi. Ależ miał słodką spermę. Jednak to prawda, ze jak ktoś pali (Krzyś) to sperma jest gorzka. Najwyraźniej Krzyś tez doszedł, bo Ania również wycierała twarz.
No i tu nastąpiła niezręczna cisza, ponieważ do wszystkich dotarło to, co się tu przed chwilą wydarzyło. Powiedziałam, ze musze do łazienki.
Gdy wyszłam po 5 minutach Ani i Andrzeja juz nie było, a mój Krzyś stał w oknie i palił. Położyłam się i Krzyś spytał Sie:
- podobało ci się??
- a Tobie??
- pierwszy się spytałem.
- Przecież widziałeś, to było cos niesamowitego.
- Lepiej ci było z nim niż ze mną??
- …….
- Odpowiedz.
- Miał większego i grubszego, dotarł do tych miejsc gdzie ty nie dawałeś rady i to mnie doprowadziło do szaleństwa.
- przykro mi, ze nie ja byłem pierwszy, który odkrył te miejsca
- oj ty mój głuptasie, przecież ty byłeś pierwszy- ty odkryłeś te najważniejsze miejsca w mojej myszce,
- Cieszę się ze tak mówisz.
- a powiedz mi: kiedy się zjawiliście w pokoju i jak??
- No cóż, nie będę Cię okłamywał. Przyszliśmy się pieprzyć, ale usłyszeliśmy, ze ktoś jest w pokoju. Drzwi były otwarte, akurat miałaś orgazm i zamknęłaś oczy. Andrzej się do nas uśmiechał i postanowiliśmy się dołączyć. I dzięki temu spełniłaś moje marzenie
- jakie??
- marzyłem o tym, aby dwóch facetów się z tobą kochało.
- ale nie kochaliście się ze mną we dwóch.
- a chciałabyś kiedyś spróbować??
- być miedzy dwoma facetami??
- tak,
- marzę o tym, ale na początek chce spróbować analnie??
Zaczęliśmy się całować i pieścić. Krzyś wyjął oliwkę i posmarował swojego członka i moją pupcie. We mnie z kolei wszedł od razu. Bolało, ale to był przyjemny ból. Zaczął po woli a jak się rozluźniłam i to posuwał mnie coraz szybciej. Było mi bardzo przyjemnie, ale mimo to pomyślałam: Ciekawe, jaka rozkosz analna byłaby z Andrzejem;) Może kiedyś;)
Po weselu pojechaliśmy do Grecji. Myślę, ze po tym 4kącie nasza namiętność powróciła, zaczęliśmy stosować pikantne zabawy. A co z moim marzeniem o „kanapce”?
No cóż, jest kwiecień 2009r w styczniu uprawialiśmy sex w trójkącie. Czy była kanapeczka?? Jeśli chcecie to o tym się przekonacie w następnym opowiadaniu.
A w długi weekend wyjeżdżamy z Anią i Andrzejem na mazury:)