Ola wprowadziła się do mojego bloku tuż przed rozpoczęciem nauki w szkole podstawowej. Od razu nie przypadliśmy sobie do gustu. Wzajemna niechęć przerodziła się z czasem w jawną nienawiść. Dokuczaliśmy sobie donosząc na siebie robiąc jednocześnie głupie kawały. Ta idylla? trwała 6 lat. Kiedy dowiedziałem się, że Ola idzie do tego samego co ja gimnazjum, chciałem od razu zmienić szkołę. Na szczęście jak się później okazało, nie zrobiłem tego.
Nie trudno się domyślić ale w gimnazjum trafiliśmy do jednej klasy. Naszą wychowawczynią była pani Ala, owna dupa po trzydziestce. Pani Ala pomimo młodego wieku miała dość staroświeckie metody postępowania. Usadziła nas w porządku alfabetycznym tak, że ja i Ola trafiliśmy do ostatnich ławek w dwóch różnych rzędach. Z racji nazwisk, które zaczynały się na tę samą literę alfabetu, razem z Olą pełniliśmy dyżury w klasie. Czysta paranoja. Z czasem zacząłem w Oli dostrzegać również atrakcyjną dziewczynę. Oto z dziecka znienawidzona ze wzajemnością dziewczynka przekształcała się w ładną i bardzo zgrabną dupeczkę. Ja również nie mogłem narzekać na brak zainteresowania ze strony płci przeciwnej.
Przeżywaliśmy wzajemną fascynację naszymi ciałami, jednak nie zmieniło to naszej obopólnej niechęci czy wręcz nienawiści. Pod koniec trzeciej klasy znowu razem z Olą pełniliśmy razem dyżur. Już pierwszego dnia moja sympatyczna koleżanka zapomniała o jakichś duperelach i pani Ala, której kochanek najwidoczniej nie dogodził, zjechała nas równo. Read the rest of this entry »
read comments (0)Miałem wtedy piętnaście lat. Rodzice wyjechali na jakąś wycieczkę a mnie zostawili pod opieką cioci Leokadii. W zasadzie to nie była żadna ciotka, ale przyjaciółka mamy jeszcze z dzieciństwa. Ze względu na jej częstą obecność zwracałem się do niej per ciociu. Została ze mną, ponieważ miała przypilnować żebym się podciągnął z geografii. W tamtym czasie Leokadia miała jakieś trzydzieści dwa lata. Była samotniczką, żadnego faceta w pobliżu. Sprawiała wrażenie szczęśliwej z samą sobą. Miała rude włosy i bardzo jasną cerę. Ten kontrast zawsze mnie fascynował. Długie lśniące włosy oplatały jej ramiona. Była dość przeciętna jak na kobietę, ale ze względu na te rude włosy była bardzo sexowna. Zawsze mnie podniecała, kiedy była w pobliżu. Sylwetka nie wyróżniająca się raczej żadnym szczegółem, ani za szczupła ani też za gruba, była po prostu w sam raz.
Tamtego dnia zanim zasiedliśmy do książek przygotowałem się dość starannie, co wcale nie znaczy, że mam na myśli geografię. Zaopatrzyłem się w buteleczkę z hiszpańską muchą. Postanowiłem, że muszę spróbować czy to na nią podziała. Wyszedłem do kuchni żeby przygotować coś do picia. Wtedy właśnie wpuściłem do jej szklanki kilka kropli, teraz już nie pamiętam dokładnie ile. Przyniosłem do biurka napoje i rozpoczęliśmy moje korepetycje. Ciotka wypiła już całą szklanicę i w żadnym razie nie wyglądała na pobudzoną. Zaczynałem się już denerwować, kiedy minęła pierwsza godzina. Coraz trudniej było mi się skupić na nauce. Byłem tak zajęty obserwowaniem jej reakcji. Read the rest of this entry »