Archive for Październik, 2009

10 28th, 2009

Minął już rok od mojego przyjazdu do Holandii. Efektem mojej pracowitości i skromnego życia jest pięćdziesiąt tysięcy euro banku. Całkiem ładna sumka, ale dla niej dałam tyle razy, że mój chłop przez dwadzieścia lat musiałby mnie dymać co najmniej raz dziennie by to osiągnąć, a robił to zdecydowanie rzadziej i kwadrans, który poświęcam jednemu klientowi byłby dla niego wiecznością. Ale chuj z nim, ma teraz już inną dupę do obrabiania.
Skomplikowało się ostatnio moje życie. Okazało się, że zmajstrował jej dzieciaka, a po porodzie moja kuzynka oficjalnie przeprowadziła się do naszej chałupy i już tam urzęduje drugi miesiąc. Ale mam większy problem na głowie.
Otóż moja córka Beata, to która wyszła za mąż, ale od chłopa prędko uciekła zamierza się do mnie wybrać, bo jest za dumna, by brać pieniądze na dziecko od teściów i umyśliła sobie, że przyjedzie tu na jakiś czas, żeby coś zarobić. Dziecko ma już pół roku, a ta suka Marta „z radością” zgodziła się nim przez ten czas zająć. I co ja mam teraz zrobić? Napisać jej „Kochana córeczko! Nie przyjeżdżaj, bo mamusia robi tu za kurwę w burdelu”? Albo „Mamusia ci coś załatwi”, a potem patrzeć jak stacza się tak jak obsługując jednego faceta po drugim i z uśmiechem na twarzy liżącą lepkie od spermy kutasy? Na publiczne przyznanie się przed rodziną do tego, co robię byłam zbyt dumna, a , może za bardzo się wstydziłam i gdy nie poskutkowały żadne sposoby odwiedzenia Beatki od jej pomysłu pomyślałam, że przecież inicjację sexualną ma już za sobą, a po porodzie trochę jej się poszerzyła, więc nich sama zakosztuje tego miodu. Read the rest of this entry »

Dziku

Author: admin
10 28th, 2009

Dziku był numer jeden – prawdziwy gość. Od zawsze. Od trzeciej podstawówki, gdy wymacał w parku Bobkową. W piątej też był najlepszy, gdy na boisku widział, jak wuefistka dostała ciotę i krew po nodze leciała. I rok później Dziku był wspaniały, jak wlazł pod ławkę i zajrzał pani od biologii prosto w zarośniętą pizdę. I tak wspaniale opowiadał. A na koniec ósmej…
*
- A na koniec ósmej, to nawet ty mógłbyś coś zaruchać – Dziku, Fredek i ja paliliśmy szluga na spółę. Za kiblem było bezpiecznie, ale co chwila jeden z nas wyglądał zza rogu, czy jakiś palant nie idzie. Niby mogą nam naskoczyć, bo oceny już wystawione – tylko bal jeszcze został. Trzeba więc uważać.
- Musisz, kurna, na imprezie dobrać się do jakieś cipy. Na pewno ci Bobkowa kopsnie szpary.
Słuchałem go jak wyroczni, ale wiary w moje siły to nie podnosiło. Anitę Bobek ruchali ponoć wszyscy – tylko ja zostałem prawiczkiem.
- Musisz kupić jabola i wypijecie w parku, jak będziesz ją odprowadzał, a jakby co, to Dziku ją spije, rozbierze, wybzyka i potem jeszcze ty się załapiesz. Co nie Fredek? Tak jak my, wtedy, no wiesz…
Mimo, że upłynęło kilkanaście lat, doskonale pamiętam tą rozmowę i szczegóły z jebania Bobkowej, które opowiadał Dziku. Z tyłu szkolnej wygódki, w krzakach jeżyn, w czerwcowe południe rosło moje morale i wiara w utratę dziewictwa i rósł też mój , gdy przyjaciel opisywał smak i cudowny zapach bobkowej pizdy. W wyobraźni wydziałem, jak dzikowy chuj wjeżdża w mokrą, rozjechaną szparę klasowej dziwki, a ona jęczy wygina się i błaga o jeszcze. Read the rest of this entry »

Categories

Strony

Archive

Polecamy


Meta

Erotyczny blog Seks blog Baza sexu Strona porno Porno blog Sex boskie Filmy sexblog Blog porno Cipki porno Wrota dupy Amatorskie dupy Pornoblog